Prolog dedykujemy Nacie Dominguez oraz Klaudii Vilover ♥
***
Właśnie skończyliśmy nagrania do 3 sezonu "Violetty". Dzisiaj było urwanie głowy, wszyscy bardzo się denerwujemy, ponieważ każdy niedługo pójdzie w swoje strony. Wszyscy idziemy dziś do klubu, żeby uczcić koniec nagrań i się trochę zabawić. Specjalnie na ta okazję założyłam czerwoną sukienkę.
Kończyłam się malować , gdy usłyszałam głośny dzwonek. Podeszłam do frontowych, mahoniowych drzwi, i spojrzałam przez wizjer. Jorge, pomyślałam. Pchnęłam drzwi, i już po chwili razem z moim przyjacielem szliśmy do El Plazy. Normalnie to poszłabym z moim chłopakiem Tomasem ,a Jorge ze Stephani ,ale to impreza tylko dla obsady. Wszyscy robiliśmy sobie zdjęcia, śmialiśmy się i świetnie się bawiliśmy.
Kończyłam się malować , gdy usłyszałam głośny dzwonek. Podeszłam do frontowych, mahoniowych drzwi, i spojrzałam przez wizjer. Jorge, pomyślałam. Pchnęłam drzwi, i już po chwili razem z moim przyjacielem szliśmy do El Plazy. Normalnie to poszłabym z moim chłopakiem Tomasem ,a Jorge ze Stephani ,ale to impreza tylko dla obsady. Wszyscy robiliśmy sobie zdjęcia, śmialiśmy się i świetnie się bawiliśmy.
***
W zatłoczonym klubie co chwilę można było usłyszeć piski, krzyki napalonych dziewczyn.Sama taka byłam. Ale nie na Tomasa. Na Jorga. Oboje wypiliśmy chyba najwięcej. Właśnie tańczę z Blanco. Ocieram się o jego przyjaciela, a on co chwilę cicho mruczy. Odrywam się od niego, i biorę za rękę. Prowadzę do wyjścia. Po chwili, jedziemy w taksówce. On siedzi na siedzeniu, ja na nim. Namiętnie się całujemy. Taksówkarz staje i mówi, że dojechaliśmy. Odrywamy się od siebie, i lekko chwiejnym krokiem płacimy mu, i odchodzimy. Wchodzimy do mojej willi. Chłopak już od początku, przygniata mnie do ściany i zaczynamy się całować. Jego pocałunki schodzą coraz niżej. Szybkim krokiem przenieśliśmy się do sypialni. Chyba wiadomo, co się tam stało. Mój pierwszy raz. Z Jorgem. Po pijanemu.
***
Obudziłam się z wielkim bólem głowy. Nie pamiętałam nic, oprócz mojego trzeciego, mocnego drinka. Spojrzałam przez okno. Zapewne 6, pomyślałam. Zmęczona, miałam zamiar obrócić się na drugi bok, lecz coś mi przeszkadzało. Usiadłam. Spojrzałam w lewo, i ujrzałam sylwetkę Jorg'a. Co ja zrobiłam? Zdradziłam Tomasa!, rozmyślałam. Szybko wstałam, i ubrałam się w swoje wczorajsze ciuchy. Uciekłam. Zwyczajnie stchórzyłam. Pobiegłam do domu. Odkluczyłam go, i od razu pobiegłam do łazienki. Zwymiotowałam. Wymiotowałam przez pięć minut. Podeszłam do lustra. Z komody pod nim, wyjęłam nie używany test ciążowy. Cicho westchnęłam. Powoli i spokojnie zaczęłam czytać instrukcję. Po chwili test był zrobiony. Odczekałam kilka minut. Bałam się spojrzeć na wynik. Lodovica! Weź się w garść!, pomyślałam i od razu spojrzałam na wyniki. Dwie kreski.
Przeraziłam się. Jestem w ciąży. Popłakałam się. Moje myśli przejęła jedna, najważniejsza. Wyjechać? Nic mnie tu już nie trzyma, oprócz Tomasa. Muszę z nim zerwać, ale nie mam czasu na spotkanie. Zadzwoniłam do niego.
(Rozmowa: T-Tomas, J-Ja)
T: Z tej strony Fernanda Ximena.
J: Kto?
T: Jego żona, matka jego dziecka.
J: CO?! Przecież to mój narzeczony! Przekaż mu, że to koniec!
(Koniec rozmowy)
No jak on mógł?! Chociaż, ja nie lepsza. Szybko przejrzałam internet, w poszukiwaniu biletów na Hawaje. Po odnalezieniu ich, kupiłam. Szybko pobiegłam do pokoju i zaczęłam się pakować. Nagle zadzwoniła do mnie Tini. Powiedziałam jej, że wyjeżdżam. Gdy tylko to usłyszała rozłączyła się. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Podeszłam, i otworzyłam. Stała tam Tini i.. Cande! Przytuliłam je, i zaprosiłam do środka. Opowiedziałam o zaistniałej sytuacji. One mi powiedziały, abym nie wyjeżdżałam. Po wielu namowach, zgodziłam się na ich propozycję, oraz na coś jeszcze. Abym powiedziała wszystko Jorge. Z uśmiechem wymalowanym na ustach pobiegłam przez park. Nagle, poczułam zimno. Ktoś przywarł mi coś do ust. Poczułam, że się rozpływam.
***
Po zjedzeniu śniadanie rozmyślałem o tym, co stało się w nocy. Lodo bardzo mi się podoba. Przypomniałem sobie, że jest wtorek. Usłyszałem dzwonek do drzwi. Listonosz, pomyślałem idąc do drzwi. Szybko je otwarłem, wziąłem paczkę oraz listy i podpisałem odpowiednie papierki. Chwilę później, już prawie wszystko było otwarte. Został jeden list. Różnił się od innych. Jego koperta była czerwona, ulubiony kolor Lodovici. Z lekkim zdenerwowaniem otworzyłem kopertę. To co tam przeczytałem, było okropne.
Drogi Jorge!
Piszę ten list z myślą o Twoim dobru. Wyjeżdżam. Tomas miał kochankę, a raczej ja byłam jego kochanką. Proszę, wybacz, ale odchodzę. Od dziś Cię nienawidzę! Jesteś skończonym dupkiem, umiesz tylko robić dzieci!
Lodo c;
^^^
Od Caroliny Verdas: Witajcie na mym nowym blogu z Birth o Jorvice! Ohh jak ja ją kocham :D Nawet nie wiecie jak bardzoooo ♥ Zakładki i cudowny wygląd będą w swoim czasie :) A tymczasem mogę wam powiedzieć , że to będzie świetne opowiadanie. Na pewno wam się spodoba.
Od Caroliny Verdas: Witajcie na mym nowym blogu z Birth o Jorvice! Ohh jak ja ją kocham :D Nawet nie wiecie jak bardzoooo ♥ Zakładki i cudowny wygląd będą w swoim czasie :) A tymczasem mogę wam powiedzieć , że to będzie świetne opowiadanie. Na pewno wam się spodoba.
Birth: Witam gorąco! Tutaj Paulina! Mam nadzieję, że podoba wam się prolog :)


Pierwsza! <3
OdpowiedzUsuńTak, jeeej :D
UsuńNo, no, to się narobiło. XD
A raczej Jorge narobił, dziecko Lodo :D
Tini i Cande takie dobre przyjaciółki *.*
Świetny rozdział, czekam next :) <3
Dziękujemy kochanie ♥
UsuńŚwietny prolog :)
OdpowiedzUsuń♥ ♥ ♥ ♥
Dziękujemy, skarbeńku :* ♥
Usuńhaha. <3
Dzięki <3
UsuńJejuśku, kocham tą parę tak jak Leonescę.
OdpowiedzUsuńDziecko o.O
Fajnie będzie xD
Mam nadzieję, że wytrwasz w blogowaniu i .. zostaniesz z nami na zawsze
zapraszam również do mnie. Pisze o Fedemile, ale pojawia się również watek Leonesci
http://angel-del-amore-violetta.blogspot.com/
Cudo cudo <3
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na nezt.
I zapraszam do mnie---->leonettaaq.blogspot.com